oferujesz noclegi?
dołącz do najlepszych!

Ustka – Syrenka za burtę

Ustka – Syrenka za burtę

USTKA. Wojna domowa w Ustce. Mieszkańcy podzielili się na zagorzałych zwolenników i przeciwników zmiany herbu. Kością niezgody jest umieszczona w jego sercu syrenka. Do Urzędu Miasta wpłynął już wniosek o usunięcie postaci z herbu.
Na kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu nie ustaje dyskusja na temat wyglądu herbu Ustki. Jak już informowaliśmy, wcześniej burzę rozpętała radna Dorota Paściak, która na marcowym posiedzeniu Komisji Kultury Rady Miejskiej stwierdziła, że piersi syrenki są małe i brzydkie, dlatego trzeba je zmienić. Odczucia mieszkańców były mieszane. Zdaniem Mariana Majkowskiego, prezesa usteckiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, ustecka syrenka pod względem swych walorów przegrywa z tysiącami roznegliżowanych syren wylegujących się latem na plaży. - Wiem co mówię, bo znam co najmniej pięć pokoleń biustów - chwalił szef zrzeszenia. Inni mieszkańcy nie kryli oburzenia. - Radni nie powinni się zajmować takimi pierdołami. A pani, której nie podobają się piersi syrenki życzę, by w jej wieku miała tak samo jędrny biust - czytamy w jednym z listów. Pojawiły się nawet głosy, by zmienić nazwę kurortu: zamiast Ustki - Biustka.
W ubiegłym tygodniu oliwy do ognia dolał Damian Rosiński, 26-letni student prawa i członek grupy mieszkańców niezadowolonych z obecnego wizerunku syrenki. - Nie zgadzamy się, aby w oficjalnych insygniach figurowała syrena odzwierciedlająca jakąkolwiek młodą, roznegliżowaną kobietę - uważa Rosiński. - Dlatego skierowaliśmy do burmistrza Ustki protest w tej sprawie. Naszym zdaniem półnaga syrenka bije w dobre imię miasta, jego historię i tradycję. Apelujemy do radnych, aby wzięli naszą propozycję pod uwagę i poważnie potraktowali kształt herbu i flagi miasta.
Pod petycją do burmistrza podpisało się 150 niezadowolonych mieszkańców. Syreny zawzięcie broni Piotr Wszółkowski, szef Komisji Kultury Rady Miejskiej w Ustce. - Nasza syrena zapada w pamięć tysiącom odwiedzających nas wczasowiczów - tłumaczy. - Jest naszą wizytówką i jej usunięcie kłóci się z tym, jaką Ustkę pamiętają odwiedzający nasz przez cały rok goście. Poza tym, co miałoby ją zastąpić? Słońce, ryba? A może olejek do opalania?
Grupa młodzieży założyła adres e-mailowy bronimysyrenki@op.pl, gdzie wszyscy zainteresowani mogą zamieścić opinię na ten temat.
Burmistrz Ustki Jacek Graczyk potwierdza, że Ustka stała się areną zażartego sporu na temat przyszłości syrenki. - Jako urząd możemy być tylko arbitrami w tej sprawie, a decyzję dotyczącą tego, co stanie się z syrenką może podjąć tylko Rada Miasta - mówi samorządowiec. - Musimy wziąć pod uwagę zdanie obu stron. Jeśli jednak argumenty mieszkańców protestujących przeciwko wizerunkowi herbu przekonają naszych radnych, to nie możemy wykluczyć, że syrena w obecnym kształcie zniknie z herbu miasta.

źródło: Głos Pomorza
foto: fakt.slupsk.net